Alice speaks to Cheshire Cat

`Would you tell me, please, which way I ought to go from here?'
`That depends a good deal on where you want to get to,' said the Cat.
`I don't much care where--' said Alice.
`Then it doesn't matter which way you go,' said the Cat.
`--so long as I get somewhere,'
`Oh, you're sure to do that,' said the Cat, `if you only walk long enough.'


`But I don't want to go among mad people,' Alice remarked.
`Oh, you can't help that,' said the Cat: `we're all mad here. I'm mad.
You're mad.'
`How do you know I'm mad?' said Alice.
`You must be,' said the Cat, `or you wouldn't have come here.'


["Alice in Wonderland" Lewis Carroll]

'Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było'



jestem tu:

przeprowadzka


07.11.10 19:00:11

Komentuj (0)



- Jak się nazywa to uczucie w głowie, uczucie tęsknego żalu, że rzeczy są takie, jakie najwyraźniej są?
- Chyba smutek, panie.

[Terry Pratchett 'Mort']


I czasami myślę sobie, że ta zima kiedyś musi minąć.
Ale najpierw trzeba przetrwać jesień.
I że stało się tak, jakby coś się zmieniło.

Running over the same old ground.
What have we found?
The same old fears.
Wish you were here...


16.10.10 01:21:22

Komentuj (2)


When love comes to town...

Żar lał się z nieba na pole namiotowe, jak oliwa na rozgrzaną patelnię. Miasto zaś wkręciło nas w wir pubów, jam session, kolorowych ludzi...

Było zajebiście. <- tu widać.

Po trzech latach pierwszy raz (nie mogę napisać, że oko w oko, bo udawaliśmy, że się nie widzimy, a jednak jestem przekonana, że odnotowaliśmy się nawzajem, a nawet dokładnie obejrzeliśmy gdy to drugie było nieco bardziej odwrócone...) widziałam Basistę. Miał jasny kapelusz, spodnie w prążki i dziewczynę w marynarskie paski.

I wiem, że grywa ten kawałek:

When love comes to town I'm gonna jump that train
When love comes to town I'm gonna catch that flame
Maybe I was wrong to ever let you down
But I did what I did before love came to town


19.07.10 20:50:10

Komentuj (4)


Pan Maleńczuk a sprawy babskie

Parę dni temu stałam sobie na skrzyżowaniu i usiłowałam skręcić w lewo, gdy nagle (tadaaam!) ujrzałam mojego pierwszego pocałunkowego chłopaka. Wiecie, takiego co się z nim na poważnie pierwszy raz całowałam.

Było to 12 lat temu, w pięknych okolicznościach przyrody miejscowości turystycznej, do której jeżdżę do dziś. Niestety dyskoteka, pod która nastąpił ten przełomowy w moim nastoletnim życiu moment już nie istnieje (murowana stodoła przerobiona na tancbudę, z piwem w plastikowych kubkach). On był kolarzem górskim, miał prawie 2 m wzrostu i piwne piękne oczy. I wadę wymowy. Ale w całowaniu to nie przeszkadzało. Ani oczy ani wzrost. Ani wada. Nigdy później już się nie spotkaliśmy.

No i ujrzałam jak idzie i macha parasolką. Szedł, machał i poszedł.

Przypomniało mi się to wczoraj, gdy usłyszałam jak Maleńczuk wyśpiewuje:

Dlaczego dzisiaj, właśnie dziś, spotkałem Ciebie?
przecież dziś już nas nie łączy nic
pamiętam jak pragnąłem spotkać Ciebie gdzieś
niby przypadkiem wpaść na siebie
czemu tak nie dzieje się?
lecz właśnie dzisiaj, kiedy nic już nie jest tak,
z Twoim przecina się mój szlak...



Tymczasem idę się wystroić w nową bluzkę z interesującym dekoltem na plecach i nową ramoneskę i taka wystrojona wezmę udział w wieczorze panieńskim. O.

i znów Maleńczuk:

Zero godzina już pękła sprężyna, bal się rozpoczyna
Cekiny, fiszbiny, szyfony, nylony, złocone galony
Treska z pieska, szklana plereska, etola z sobola
Bistor, gremplina, skaj, popelina, tak się zaczyna bal


29.05.10 16:56:10

Komentuj (2)


Wolność, kocham i rozumiem"...

I.
Baśka opowiada mi o ślubie i weselu, w jakim miała okazję uczestniczyć. Panna młoda, to zrozumiałe, była gwiazdą wieczoru i wszystkie oczy miały być skierowane na nią. Niezrozumiałe dla wielu podziwiających uroczystość było to, jak publicznie beszta świeżo upieczonego małżonka, a to bo nie podsunął jej ramienia, a to nie stanął tam gdzie by sobie dama życzyła. Miała pomysł na wszystko, ale chyba nie zapoznała odtwórcy głównej roli męskiej ze scenariuszem.

Baśka jest przyjaciółką pana młodego i twierdzi, że będą mieli problem. Bo pani wymusiła na panu zaręczyny podkreślając, że "zegar tyka", a on dał się zmusić dochodząc do wniosku, że w sumie i tak kiedyś trzeba się ożenić. Więc skoro ją kocha...
A gdy go Baśka pyta o szczęście, odpowiada, że to "pojęcie względne".

II.
Piegowata okrągła twarz i śmiejące się oczy mojej klientki, lepiej niż słowa wyrażają jej stan. Jest grubiutka, kręci się na krześle, które ma odkręcone boczne oparcia - brzuch w szóstym miesiącu ciąży rozpycha się na wszystkie strony.

"Mam 32 lata" mówi, "i to moje pierwsze dziecko. Ale wymiotując na początku, mogłam sobie powiedzieć, że tego przecież oczekiwałam. Nie dałam się wcisnąć w pożądaną społecznie rolę mamy i żony ani o dzień wcześniej, niż sama tego chciałam".

Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Tak niewiele miałem
Tak niewiele mam
Mogę stracić wszystko
Mogę zostać sam
[ChzPB]



17.05.10 18:29:31

Komentuj (2)

kupa mięci

[Księga gości]

Links

promienie

Colour of Mary
Stula
Toandfro
Miss Mojorisin
Haust inkaustu
Stajlami
Blado i rumiano
Ter-kotka
Agentka ze Świata Dysku
Nagietka
Cierpko
Puciak
Na zawsze Twój
On-line on-air
Sistermoon
Fresz i deliszys
Egoistna
Enjoy the silence
Na niepogody duszy
Komunikator

feszyn

where did u get that
pin up girl
harel tędęses
banana fashion republic
I like the way u mooove
cinema kingdom rush
miss galliano gianni
lanvin

mjuzik

My Music
Brawooo!!Biiiis!!
Moved my brain fulfilled me
team radio
liryki 1 2 3 4 5

papier śniadaniowy

omlet
rzepa
kiełbasa
błękitna ostryga

football

JAGA
The Reds
FCBarca



po zmierzchu