Alice speaks to Cheshire Cat

`Would you tell me, please, which way I ought to go from here?'
`That depends a good deal on where you want to get to,' said the Cat.
`I don't much care where--' said Alice.
`Then it doesn't matter which way you go,' said the Cat.
`--so long as I get somewhere,'
`Oh, you're sure to do that,' said the Cat, `if you only walk long enough.'


`But I don't want to go among mad people,' Alice remarked.
`Oh, you can't help that,' said the Cat: `we're all mad here. I'm mad.
You're mad.'
`How do you know I'm mad?' said Alice.
`You must be,' said the Cat, `or you wouldn't have come here.'


["Alice in Wonderland" Lewis Carroll]

'Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było'



Brazylijski serial już nie cieszy jak kiedyś..

Zjazd nastrojowy i zdrowotny, dobijająca pogoda i jeszcze jakieś koszmarki z tyłu głowy, złowieszczo podszywające się pod intuicję. Że niby coś niedługo pierdolnie, bo za długo było spokojnie.

Nad ranem nie mogę spać i patrzę na pogrążonego we śnie Ema i wsłuchuję się w jego oddech. Minęło pół roku, to chyba taka pora, kiedy nie rzucamy się już na siebie przy każdej okazji (a przy co drugiej), kiedy wpadliśmy w pewien rytm współistnienia. Choć nadal ślinię się na widok jego tyłka, zasłoniętego jedynie ręcznikiem i mięknę pod dotykiem najukochańszych warg.

Męczę się myślami o jego Byłych, tych epizodycznych i tych, co do dziś informują go o aktualnym stanie bycia (jakby je kto o to prosił :P). I czy przypadkiem mu nie spowszedniałam. Nie, nie czuję, że mogłoby tak być, ale może jest no. Hm?

I jeszcze mam w czwartek w nocy zostawić go na cztery dni, ażeby integrować się w górach z korporacyjnymi ziomkami... No dobra, cieszę się z okazji wyjazdu i chwilowego oderwania od pracy, ale oglądałam prognozę pogody. Będzie lało. A ja jestem już zasmarkana. I na basen nie mogłam pójść i teraz siedzę tu sama, a oni tam pływają. Buuu..

Mam znowu doła, znów pragnę śmierci
Wracają stare lęki i nie mogę w nocy spać

Ból przemijania, choroby, wojny, rozpacz
Wszystkie ciemne strony życia
Dręczą mnie ach kurwa mać...
[Kury]


08.10.07 20:11:07

Komentuj (0)


You'll always be my whore

Kot jednak wyczuwa nastroje. Przykleił mi się do kolan i mruczy jak stary grzejnik. Taki wentylator wydmuchujący ciepłe powietrze. Pamiętam z czasów kiedy przed rozpoczęciem sezonu grzewczego Mama czymś takim dogrzewała mieszkanie. Ściągałam wtedy przedeń wszystkie lalki i miśki, żeby razem ze mną doznawały gorących, niczym tropikalny wiatr, podmuchów. Miłe, bezpieczne, jasne wspomnienie.

Zimno. Potrzebuję dogrzania, dotulenia. Nie dostałam. Oczy mam więc zapuchnięte, powieki ciężkie, a ramiona ściśnięte.

Without you there aren't reasons left to find

And I'll pull your crooked teeth
You'll be perfect just like me
You'll be a lover in my bed
And a gun to my head
We must never be apart
...

09.10.07 22:13:35

Komentuj (4)


a propos...

Najlepsza debata sezonu przedwyborczego...

;)
16.10.07 21:35:29

Komentuj (0)


Where do we go now...

Pcha mnie coś do rodzinnych miejsc, przyciąga tęsknota i chęć zwierzenia się, opowiedzenia Komuś o wszystkim co się dzieje, w pracy, w domu, w sercu i głowie. Zajeżdzam na miejsce i głucha cisza tylko czasami przynosi ulgę, a często niestety knebluje gardło jakimś żalem i jeszcze większą tęsknotą.

Parzę palce podpalając knot.

Specyficzne poczucie osamotnienia. Zagrzebuję w rudych liściach.

Now and then when I see her face
She takes me away to that special place
And if I stared too long
I'd probably break down and cry

Sweet child o' mine...


21.10.07 18:08:16

Komentuj (3)


Za mało witaminy C.

Do tego brak chęci na czekoladę. Jest apetyt na kakao, ale znowóż nie ma mleka.. Jesienne marudzenie, sezonowe osłabienie.

Wzmacnia mnie połysk lakieru na nowej pomarańczce, prosto z fabryki. Mięciutko się prowadzi, ale ze sportowym zacięciem, no i z nagłośnieniem idealnym dla Pink Floyd i the Gossip i NIN, Kyussa (zwłaszcza w zamglone poranki)i wielu innych. Mamy nowy ekspres do kawy i gitarę. Cieszy mnie to wszystko, ot materialne radości.

Tylko jakoś energii brak. Czekam, aż jesienna porcja bluesa wtłoczy mi właściwy puls do krwi.

Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy
Gdzie ciągle samochody są kradzione, a waluta to polski złoty...
:)


29.10.07 21:07:00

Komentuj (9)

kupa mięci

[Księga gości]

Links

promienie

Colour of Mary
Stula
Toandfro
Miss Mojorisin
Haust inkaustu
Stajlami
Blado i rumiano
Ter-kotka
Agentka ze Świata Dysku
Nagietka
Cierpko
Puciak
Na zawsze Twój
On-line on-air
Sistermoon
Fresz i deliszys
Egoistna
Enjoy the silence
Na niepogody duszy
Komunikator

feszyn

where did u get that
pin up girl
harel tędęses
banana fashion republic
I like the way u mooove
cinema kingdom rush
miss galliano gianni
lanvin

mjuzik

My Music
Brawooo!!Biiiis!!
Moved my brain fulfilled me
team radio
liryki 1 2 3 4 5

papier śniadaniowy

omlet
rzepa
kiełbasa
błękitna ostryga

football

JAGA
The Reds
FCBarca



po zmierzchu