Alice speaks to Cheshire Cat

`Would you tell me, please, which way I ought to go from here?'
`That depends a good deal on where you want to get to,' said the Cat.
`I don't much care where--' said Alice.
`Then it doesn't matter which way you go,' said the Cat.
`--so long as I get somewhere,'
`Oh, you're sure to do that,' said the Cat, `if you only walk long enough.'


`But I don't want to go among mad people,' Alice remarked.
`Oh, you can't help that,' said the Cat: `we're all mad here. I'm mad.
You're mad.'
`How do you know I'm mad?' said Alice.
`You must be,' said the Cat, `or you wouldn't have come here.'


["Alice in Wonderland" Lewis Carroll]

'Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było'



Soul Kitchen

Droga do Pisza wyglądała dziś tak, jakby ktoś przesadził z photoshopem. Na soczyście zielonej łące siedziało stado siwych czapli a wokół... feeria barw: złote, pomarańczowe, czerwone i rażąco żółte drzewa. To wszystko oglądane co prawda zza szyby przecieranej raz po raz wycieraczkami, ale pięknie było, pięknie :)

W Bieszczadach za to natura ani myślała poddać się październikowym trendom, było zielono i bardzo ciepło. Ja zaś poddałam się bytowaniu bez tv i internetu, koncentrowałam się na oddechu, podczas włażenia na te wszystkie górki i gadałam, gadałam, gadałam z Emem.

Czyż nie jest tak, że nawet mimo mieszkania, spania, oddech w oddech, gotowania i jedzenia, słuchania radia razem... że zmiana okoliczności przyrody sprzyja odsłanianiu tych niecodziennych zakamarków duszy?

Let me sleep all night in your soul kitchen
Warm my mind near your gentle stove
[Doors]


Bluesowo mi już.
A w kuchni szalejemy z nowym blenderem: pasztet z soi z pieczarkami, krem z brokułów z prażonymi pestkami, krem z soczewicy z marcheweczką. Mhmm.


08.10.09 20:37:19

Komentuj (6)


hey babe, take a walk on the wild side

No jest zimno i deszczowo. I ma być jeszcze gorzej.

Ale cóż to przy nowych świetlistych refleksach we włosach. Moja fryzjerka nie tylko jest czarodziejką z księżyca, która farby miesza niczym Claude Monet, ale wie kto to Mike Patton i rozpoznaje NIN po pierwszej nutce z dzwonka komórki.

A Fisz w Waglach gra dziś wybitnie imprezowo. Otwieram piwo, odczarowuję październik.

Bo kto jeszcze pamięta babki z Salt n Pepa ???

13.10.09 20:51:16

Komentuj (2)


No to co tam u mnie?

Otóż jestem pszesiempiona: nieco głuchawa, z nosa mi cieknie i potrzebuje przytulnych ubrań w podwójnej warstwie.
Trochę mi źle.

A trochę mi dobrze, bo w domu jest fajnie, ciepło, gra nowy Kult, kot mruczy zwisając z kaloryfera, można dolewać sobie rumu do herbaty nawet o 12.00. Dzięki temu wymazuję z pamięci skrzywione lico szefa - na widok mojego L4.
Ot jest za co się krzywić, choroba tylko do poniedziałku.

Em nabył harmonijkę i ćwiczy.
...

Kot chyba poszedł pakować walizki. Ja, na szczęście, dzięki wieloletniemu dzieleniu najróżniejszej wielkości mieszkań z rodzeństwem - mam zdolność wyłączania się.
Być może jednak do czasu ;)

28.10.09 18:06:43

Komentuj (6)

kupa mięci

[Księga gości]

Links

promienie

Colour of Mary
Stula
Toandfro
Miss Mojorisin
Haust inkaustu
Stajlami
Blado i rumiano
Ter-kotka
Agentka ze Świata Dysku
Nagietka
Cierpko
Puciak
Na zawsze Twój
On-line on-air
Sistermoon
Fresz i deliszys
Egoistna
Enjoy the silence
Na niepogody duszy
Komunikator

feszyn

where did u get that
pin up girl
harel tędęses
banana fashion republic
I like the way u mooove
cinema kingdom rush
miss galliano gianni
lanvin

mjuzik

My Music
Brawooo!!Biiiis!!
Moved my brain fulfilled me
team radio
liryki 1 2 3 4 5

papier śniadaniowy

omlet
rzepa
kiełbasa
błękitna ostryga

football

JAGA
The Reds
FCBarca



po zmierzchu