Wolność, kocham i rozumiem"...

I.
Baśka opowiada mi o ślubie i weselu, w jakim miała okazję uczestniczyć. Panna młoda, to zrozumiałe, była gwiazdą wieczoru i wszystkie oczy miały być skierowane na nią. Niezrozumiałe dla wielu podziwiających uroczystość było to, jak publicznie beszta świeżo upieczonego małżonka, a to bo nie podsunął jej ramienia, a to nie stanął tam gdzie by sobie dama życzyła. Miała pomysł na wszystko, ale chyba nie zapoznała odtwórcy głównej roli męskiej ze scenariuszem.

Baśka jest przyjaciółką pana młodego i twierdzi, że będą mieli problem. Bo pani wymusiła na panu zaręczyny podkreślając, że "zegar tyka", a on dał się zmusić dochodząc do wniosku, że w sumie i tak kiedyś trzeba się ożenić. Więc skoro ją kocha...
A gdy go Baśka pyta o szczęście, odpowiada, że to "pojęcie względne".

II.
Piegowata okrągła twarz i śmiejące się oczy mojej klientki, lepiej niż słowa wyrażają jej stan. Jest grubiutka, kręci się na krześle, które ma odkręcone boczne oparcia - brzuch w szóstym miesiącu ciąży rozpycha się na wszystkie strony.

"Mam 32 lata" mówi, "i to moje pierwsze dziecko. Ale wymiotując na początku, mogłam sobie powiedzieć, że tego przecież oczekiwałam. Nie dałam się wcisnąć w pożądaną społecznie rolę mamy i żony ani o dzień wcześniej, niż sama tego chciałam".

Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem

Tak niewiele miałem
Tak niewiele mam
Mogę stracić wszystko
Mogę zostać sam
[ChzPB]





Myślę sobie, że
18.05.2010, 18:11 :: ownlog.com

dziendobry

:) normalnie wyobraź sobie, że się cieszę :)))
18.05.2010, 10:14 :: 91.200.25.193

stula

panu młodemu współczuję szczerze.
a nam się zachciało drugiego dziecka bardzo bardzo... u nas to jakoś wszystko naturalnie przychodzi aż śmiesznie, że to może być takie naturalne...
Cichosza..
Ownlog