When love comes to town...

Żar lał się z nieba na pole namiotowe, jak oliwa na rozgrzaną patelnię. Miasto zaś wkręciło nas w wir pubów, jam session, kolorowych ludzi...

Było zajebiście. <- tu widać.

Po trzech latach pierwszy raz (nie mogę napisać, że oko w oko, bo udawaliśmy, że się nie widzimy, a jednak jestem przekonana, że odnotowaliśmy się nawzajem, a nawet dokładnie obejrzeliśmy gdy to drugie było nieco bardziej odwrócone...) widziałam Basistę. Miał jasny kapelusz, spodnie w prążki i dziewczynę w marynarskie paski.

I wiem, że grywa ten kawałek:

When love comes to town I'm gonna jump that train
When love comes to town I'm gonna catch that flame
Maybe I was wrong to ever let you down
But I did what I did before love came to town




Myślę sobie, że
30.07.2010, 18:42 :: ownlog.com

dziendobry

ooo Salami jak fajnie, że jesteś! :)
30.07.2010, 14:01 :: 87.206.131.95

salami

witaj! :) wieki minęły!!! nie wchodziłam tu, bo było hasełko a ja posiałam gdzieś maila, zeby się o nie doprosić. a dziś prosze wchodze ot tak i jesteś. baaaaardzo baaaaardzo baaaaaardzo się cieszę:)


22.07.2010, 00:04 :: ownlog.com

dziendobry

poszło na gg
dżizas, wieki Cię nie czytałam :)
21.07.2010, 22:03 :: 195.150.94.180

brak-5HT

Bejbe dawaj mi tu lub na gg maila, to zaproszę cię na mojego nowego tajnego blogasa :)
Cichosza..
Ownlog