Alice speaks to Cheshire Cat

`Would you tell me, please, which way I ought to go from here?'
`That depends a good deal on where you want to get to,' said the Cat.
`I don't much care where--' said Alice.
`Then it doesn't matter which way you go,' said the Cat.
`--so long as I get somewhere,'
`Oh, you're sure to do that,' said the Cat, `if you only walk long enough.'


`But I don't want to go among mad people,' Alice remarked.
`Oh, you can't help that,' said the Cat: `we're all mad here. I'm mad.
You're mad.'
`How do you know I'm mad?' said Alice.
`You must be,' said the Cat, `or you wouldn't have come here.'


["Alice in Wonderland" Lewis Carroll]

'Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było'



Head Like A Hole

Orkan Emma, deszcz, wilki jakieś.

Pogoda, która wzbudza dreszcze niepokoju pod skórą, w oku zniecierpliwienie, w głosie nerwowość. Zmęczenie, które po 5 rano nawet spać nie pozwala.

Ludzkie zazdrości, złośliwości, plotki. Kłamstwa. Przede wszystkim słowa jak szpileczki, które wzbudzają we mnie taką irytację, że mam ochotę ciskać rzeczami. Bo za co? Dlaczego? Bo co ja komu zrobiłam? Gdzieś tam zdaję sobie sprawę, ze taki właśnie jest cel, żeby mnie sprowokować. Że gdy nie ma jak przyczepić się naprawdę, to czepiają się do czegoś, czego nie można obronić, bo tego... nie ma.

Tylko Trójka 29-go grała taką muzykę, że mnie uśmiechała.
Np.

In Heaven there is no beer
That's why we drink it here (..)
In Heaven there are no drugs
That's why we hang with thugs
And when the Lord pulls the plug
All the thugs will still be selling drugs, yeah.


Nastrój na kilka butelek wina w damskim towarzystwie. Ale Mała M we Wrocku a E. w Warszawie.
Sabat mi się rozjechał.

Nastrój na darcie paszczy. Na granie całą noc aż palce zdrętwieją komuś od strun, aż głos obniży mi się tak, że tylko przemykowa i winehouse wytrzymają.

Na whiskey z colą, na zmianę ze smashing pumpkins, nin i danzigiem. Na otulający dym.

bow down before the one you serve.
you're going to get what you deserve.

God money's not looking for the cure.
God money's not concerned with the sick amongst the pure.
God money let's go dancing on the backs of the bruised.
God money's not one to choose

[NIN]



PS.Lublinianki, dawać mi tu listę fajnych knajp w Waszym pięknym mieście.
Nadjeżdżam w następnym tygodniu.

01.03.08 18:47:27

Komentuj (9)


Cóż drogie Panie, no to cyk.

Siedzę tu sobie sama.... Wróć, nie sama, bo z kotą i piwkiem i rozmyślam.
O babskich sprawach.

Marzec bywa trudny od lat. Spokoju mi trzeba, luzu.
W końcu dzień kobiet jest, więc myślę sobie, I will survive.


08.03.08 19:47:33

Komentuj (3)


Przepraszam za usterki.

Szablon poszukiwany, albowiem poprzedni uciekł.

Tymczasem będzie o tak.

Aż mi może Pani Irenka naprawi?

16.03.08 09:41:07

Komentuj (6)


Bocian! Patrz! Bocian!

Deszcz popaduje. Nie wiem czy jest takie słowo. Wiem, że nie było zimy, wiosna niby jest. Widziałam cudnego bociana. Krążył nad auchan, błyszczał w słońcu. W myśl babcinej wróżby, będę w tym roku miała „lekkie nogi”, a nadmienię iż w poprzednich latach widywałam pierwszego bociana łażącego po łące, siedzącego w gnieździe, albo w ogóle stojącego na jednej nodze...

Proszę bardzo, mogę mieć lekkie nogi. Oby mi tyłek nie ciążył.
Hm. A propos ostatniego zdania, to właśnie nie wiem, czy planować w październiku rejs w okolicach Grecji...?


29.03.08 16:32:26

Komentuj (3)

kupa mięci

[Księga gości]

Links

promienie

Colour of Mary
Stula
Toandfro
Miss Mojorisin
Haust inkaustu
Stajlami
Blado i rumiano
Ter-kotka
Agentka ze Świata Dysku
Nagietka
Cierpko
Puciak
Na zawsze Twój
On-line on-air
Sistermoon
Fresz i deliszys
Egoistna
Enjoy the silence
Na niepogody duszy
Komunikator

feszyn

where did u get that
pin up girl
harel tędęses
banana fashion republic
I like the way u mooove
cinema kingdom rush
miss galliano gianni
lanvin

mjuzik

My Music
Brawooo!!Biiiis!!
Moved my brain fulfilled me
team radio
liryki 1 2 3 4 5

papier śniadaniowy

omlet
rzepa
kiełbasa
błękitna ostryga

football

JAGA
The Reds
FCBarca



po zmierzchu