Alice speaks to Cheshire Cat

`Would you tell me, please, which way I ought to go from here?'
`That depends a good deal on where you want to get to,' said the Cat.
`I don't much care where--' said Alice.
`Then it doesn't matter which way you go,' said the Cat.
`--so long as I get somewhere,'
`Oh, you're sure to do that,' said the Cat, `if you only walk long enough.'


`But I don't want to go among mad people,' Alice remarked.
`Oh, you can't help that,' said the Cat: `we're all mad here. I'm mad.
You're mad.'
`How do you know I'm mad?' said Alice.
`You must be,' said the Cat, `or you wouldn't have come here.'


["Alice in Wonderland" Lewis Carroll]

'Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic nie było'



"Chciałbym być dla ciebie tym, kim ty jesteś dla mnie"
[ by Em ]
05.05.07 20:23:07

Komentuj (14)


I'm way too busy powertripping

Suwalski Park Krajobrazowy, miejsce idealne do pedałowania, do trzaskania tysięcy zdjęć, do marznięcia od 1 maja w namiocie, do seksu na eskimosa, czyli w dwóch t-shirtach, bluzie – kangurce, polarze i bawełnianych dresikach.... Bardzo dobre miejsce do tego, żeby Ema poobserwować i poczuć przez 24h na dobę przez kilka dni, pięknych słonecznych wietrznych dni z Grupą W.

Dobry towarzysz podroży, gorący i czuły kochanek na zimne noce i twarde karimaty, kamrat przy butelce samogonu.

Who's gonna teach you how to dance?
Who's gonna show you how to fly?
When you get tired of the crap baby move over here and maybe buy some of mine


Powrót do pracy w nędzny deszczowy poniedziałek był znośny tylko i wyłącznie dzięki temu, że mnie Em wyniósł z łóżka. No właśnie. Już nie wyobrażam sobie budzenia się bez wtulania w te szerokie ramiona. Pewnie niedługo przybędzie mi współlokator.

Za nami już pierwsze fochy. Jest zazdrosny. Ja chcę być jedyna. Ale umiemy i chcemy o tym rozmawiać. O tysiącu innych rzeczy też.

Jak widać – nudy. No, może nowe Machine Head nieco to wszystko urozmaica. :P

I'm never gonna work another day in my life
The gods told me to relax
They said I'm gonna be fixed up right
I'm never gonna work another day in my life
I'm way too busy powertripping
But I'm gonna shed you some light
[Powertrip, Monster Magnet]


08.05.07 19:02:51

Komentuj (9)


poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków

Pobudki w Emowych ramionach, rozkosze o świcie, przez które notorycznie ląduję w biurze później niż zwykle, poranne paplanie przy dużych ilościach kawy, to wszystko nieco łagodzi wyjścia do pracy.

Kryzys przeżywam. Za dwa miesiące minie rok w Korporacji, za dwa miesiące mogą nastąpić daleko idące zmiany kadrowe. Jestem poza planami przesunięć lub usunięć, niemniej jednak pośrednio odczuwam nastroje tych, których to może dotyczyć. W zagrożeniu niektórzy przechodzą do ataku, agresywnie zadają ciosy na oślep. To boli. Ale wcale nie znaczy, że jest skuteczne. Takie desperackie akty bolą mnie też, że tak powiem, mentalnie. Po co ludzie robią takie rzeczy? Upokarzają, pokazują przewagę, manifestują siłę...

Wpadłam do Ema mażąc się i sypiąc kurwami. Utulił, wycałował, odpytał co i jak i zadał jedno proste pytanie: co zamierzasz z tym zrobić? Postawił do pionu i skierował myślenie we właściwą stronę. Zamiast babrać się w tym, jak mi źle, zasugerował zaplanowanie działań korygujących i naprawczych.

Świadomość, że jest ktoś kto zawsze stanie po mojej stronie, kto podniesie opadającą głowę, daje poczucie bezpieczeństwa. Wygadałam się, wysmarkałam, a potem dostałam delikatnego klapsa w tyłek – nie daj się mała. A po godzinie odczytuję absurdalnego sms’a: „poziomki uzyskujemy przez przewracanie pionków” i śmieję się na głos pierwszy raz tego dnia.

I teraz też się uśmiecham, bo o nim myślę.

12.05.07 11:24:11

Komentuj (14)


Flying Spaghetti Monster

Zmęczeni pracową bieganiną, pośpiechem, walką o kasę, ja na rzecz wielkiej korporacji, on na rzecz swojej coraz lepiej prosperującej firemki, zamyśleni nad planami na jutro i pojutrze, tacy trochę jeszcze z podniesionym ciśnieniem, siadamy na talerzami bolognese.

Parujący, pachnący bazylią sos, do tego czerwone portugalskie i szczypta opowieści o minionym dniu...

Aż tu nagle okaje się, że ta kolacja ma jeszcze głębszy sens... Kościół Latającego Potwora Spaghetti

"FSM ma wiele zalet, których nie mają inne religie – takich jak wulkan piwny w niebie czy święto religijne w każdy piątek."

16.05.07 19:00:20

Komentuj (3)


piwo, wino, wódka, dżez, piwo, wino, wódka, dżez, piwo, wino, wódka, dżez

W głośnikach genialna „Opherafolia”:

przecież to jest
fenomenalnie
popierdolone
a ona mi mówi, że to wie każde dziecko pogodno


Pogodny był nie tylko koncert i doskonały monodram niejakiej Alinki, pogodnie jest u mnie i we mnie. Nie ma czasu na pisanie notek, bo dużo pracuję, bo zjadam Em, bo zagadujemy się po środek nocy, bo kochamy się sennie o świcie i chciwie popołudniu i wygłupiając się późnym wieczorem - na kuchennych szafkach.

Przyglądamy się łóżkom i materacom, i zastanawiamy się, że skoro muszę wymienić dowód na nowy do końca 2007go, to czy może nie lepiej będzie od razu zmienić nazwisko...? Bo później znów musiałabym ponosić dodatkowe koszty, które lepiej przecież przeznaczyć na piwo. Np. na „irish beer” z olsztyńskiego browaru Kormoran lub „eire ciemne” z browaru Czarnków.

Wasze zdrowie.

[notkę sponsoruje pierwsza osoba liczby mnogiej]

25.05.07 23:31:01

Komentuj (8)


bum

Stoi sobie człowiek na skrzyżowaniu, a raczej siedzi w pięknym pomarańczowym samochodziku, czeka na zmianę świateł. Obok przystojny ukochany, w bisce groove armada. Pierwsze krople deszczu niosą ze sobą chłodne powietrze, kojące ciało i ducha zgrzanego całodziennym upałem.

Aż tu zza zakrętu wypada wielki czarny ryczący potwór, przeskakuje wysepkę oddzielającą dwa przeciwległe pasy ruchu, przy okazji niszcząc jakiś znak drogowy i wbija się w moje drzwi.

Bum.

Szyba w szybę, gościu w bmw jest małym przerażonym człowieczkiem, ja zaś nie czuję jeszcze nic prócz maksymalnego wkurwienia. Znowu, żesz jasny gwint, klepanie samochodu, ubezpieczalnie... Znów dopiero po chwili czuję ból nadszarpniętych mięśni pleców i wkurzam się jeszcze bardziej.

Policja, nerwy, Pomarańczka taka biedna.

Beztrosko wyjeżdżałam z domu, Em chciał mi poscratchować nowymi płytami...
A tu bum i zwolnienie do wtorku.

29.05.07 15:59:05

Komentuj (6)

kupa mięci

[Księga gości]

Links

promienie

Colour of Mary
Stula
Toandfro
Miss Mojorisin
Haust inkaustu
Stajlami
Blado i rumiano
Ter-kotka
Agentka ze Świata Dysku
Nagietka
Cierpko
Puciak
Na zawsze Twój
On-line on-air
Sistermoon
Fresz i deliszys
Egoistna
Enjoy the silence
Na niepogody duszy
Komunikator

feszyn

where did u get that
pin up girl
harel tędęses
banana fashion republic
I like the way u mooove
cinema kingdom rush
miss galliano gianni
lanvin

mjuzik

My Music
Brawooo!!Biiiis!!
Moved my brain fulfilled me
team radio
liryki 1 2 3 4 5

papier śniadaniowy

omlet
rzepa
kiełbasa
błękitna ostryga

football

JAGA
The Reds
FCBarca



po zmierzchu